czwartek, 1 stycznia 2015

Rozdział 7 : Opieka nad dzieckiem .

                                                  Jared
Ostatnio boję się zostawiać Melanie sama z Derekiem . To takie słodkie dziecko , a świat taki okrutny . Boję się że gdy tylko wyjadę , to ktoś nam go zbierze.
Co się stanie jeżeli ich zostawię , a Mel nie będzie się umiała sama obronić ? Ian tez jest niebezpieczny . Dowiedziałem się że nie tylko my mamy ledwo narodzone dziecko , podobno jakaś nowa para się tu dostała i mieli dziecko już wcześniej . Zdziwiło mnie tylko jedno . Dlaczego dziecko było człowiekiem . Wiem że to dziewczynka . Nawet ładna . Kto wie , może w przyszłości będzie moją , i Mel , synową .
                                                        Mel
Właśnie spaceruję z małym po jaskiniach . Znalazłam nową koleżankę , to Christina .  Też ma dziecko , tylko że córkę . Śliczna jest ta mała , grzeczna . Umówiłam się z nią że ona dzisiaj popilnuje dzieci , a ja spróbuję uwieźć Jareda . Okazało się że maż Christiny to nauczyciel matematyki w szkole , a Christina to nauczycielka angielskiego . Swoją drogą to bardzo mili ludzie .

Życzenia Noworoczne :)


wtorek, 23 grudnia 2014

Rozdział 6 : Film z porodówki :) +18

                                                    Mel
Po co mi to było !? pytam? Bolało jak cholera i co z tego mam ,wrzeszczące dziecko.
______________________________________________________________________________
to taki specjalny nie trzeba oglądać

Rozdział dodatkowy : ślub Mel i Jareda

                                           Doktor:
To ja udzielałem im ślubu . Pamiętam to doskonale .
- Co ja złaczyłem , niech inny człowiek nie rozdziela ! Słyszysz Ian - hahahhahahahahahhahahahaha , najlepsze. - Jared możesz pocałować pannę  młodą . - I wtedy zaczęli się miziać . A potem było weselicho . Pełno zupek chińskich i mięsa . Pierwszy taniec był doskonały!!! Jak i cała zabawa , która odbyła się w dużej jaskini .
____________________________________________________
sorry że krótki , brak weny i motywacji 

środa, 10 września 2014

Rozdział 5: Jejjjj !!! Co nie?

9 miesięcy później ...
                                                   Mel
Jestem w ciąży ... Jejjj !!! Co nie? Chyba jednak trudno żyć z myślą że dziecko pojawi się na świecie... Na takim świecie. Nawet nie wiemy czy urodzi się zdrowe ? Czy to chłopak czy dziewczyna? Wiemy że jak chłopczyk to Derek ( od aut. mam bzika na punkcie ,, Chirurgów" ) , a jak dziewczynka to Wanda ( wiecie dlaczego ) . Zawsze podobało mi się imię Derek . Ostatnio rozmawiałam z Jebem , powiedział że dopóki dziecko nie podrośnie to będę robić żeczy takie żebym mogła zajmować się dzieckiem . Boże jak ja dojdę do doktora !? O idzie ciocia Maggie , czas skończyć tę wojnę . 
- Ciociu ? - zapytałam - Pomożesz mi dojść do doktora , bo ja już chyba sama nie mogę ? 
- Ty się do mnie odezwałaś? Nigdy tego nie robiłaś . No dobra chodź. - chwała Bogu sama bym nie doszła
- Dziękuje ciociu - powiedziałam - nwm jakbym sb poradziła
- nmzc * - powiedziała Meg 
____________________________________________
* nie ma za co 
Wyjaśniam dziwny tytuł :
Nie miałam pomysłu na inny , bo tytuł ,, Dziecko" już był.


czwartek, 7 sierpnia 2014

Rozdział 4 - Taka słodycz mnie zabija !
                                                   Mel
Na wyprawę pojechały z nami jeszcze Lily i Sunny . Powiedziały coś w stylu pomożemy ci i kupimy sobie coś nowego ! Jak ja nienawidzę zakupów!!! No ale jak ślub , to ślub trzeba się przygotować. A pozatem większość dziewczyn w jaskiniach miały podobny rozmiar do mojego więc suknia nie będzie tylko dla mnie ! I to mnie pociesza . Jesteśmy na miejscu . Byłam już raz w takich sklepach jak Wanda wybierała sb nowe rzeczy . Tak bardzo mi jej brakuje. O nieeeee! Dziewczyny wyszły z auta i kierują się do zamkniętego już sklepu . Oglądają już jakąś super słodką sukienkę dla jakiejś blondyny o długich nogach  .Taka słodycz mnie zabija ! A oto ta kipiąca słodyczą sukienka  :
       Aż mi się rzygać zachciało !
- Dziewczyny to nie w moim stylu - wyszeptałam        
- Ale jest w naszym stylu , a ja starą panną zostać nie mam zamiaru - powiedziała z uśmiechem Sunny  
- Sunny , a kto ci się tak podoba ?   - spytałam ja
- Kyle ! Tak podoba mi się chłopak mojego żywiciela !!! - Lily zaksztusiła sie wodą którą właśnie piła , po czym ja wypluła
- On ci się podoba? On próbował kiedyś zabić Wandę ! - Nie dowierzała Lily
- A jednak - powiedziała Sunny która przeglądała sukienki równie słodkie jak ta moja tylko że dla normalnych gości
- Może weżniesz tę - zaproponowałam Sunny - podkreśli twoje kobiece kształty . Na pewno będzie sie podobać Kyle'owi      
- Jak ona jej nie bierze to ja tak! - powiedziała zdecydowanie Lily
- No jasne że ją biorę . Warto zaryzykować!
- Ja chyba biorę tą - powiedziała Lily      
                                                               Jared
Podglądałem i podsłuchałem rozmowę dziewczyn... I co ja mam teraz zrobić? Powiedzieć Kele'owi co dziewczyny gadały czy nie?...
_____________________________________________________________________
Czytajcie i komentujcie te sukieneczki błagam udostępniajcie znajomym i nie tylko !!! Oglądalnosć musi wzrosnąć bo inaczej usuwam bloga . Przynajmnie moglibyście wstawić do koma jakaś buźkę czy zwykłe słowo fajne ! Mi to wystarczy . Mam nadzieje ze sie poprawicie!!!

środa, 6 sierpnia 2014