Rozdział 4 - Taka słodycz mnie zabija !
Mel
Na wyprawę pojechały z nami jeszcze Lily i Sunny . Powiedziały coś w stylu pomożemy ci i kupimy sobie coś nowego ! Jak ja nienawidzę zakupów!!! No ale jak ślub , to ślub trzeba się przygotować. A pozatem większość dziewczyn w jaskiniach miały podobny rozmiar do mojego więc suknia nie będzie tylko dla mnie ! I to mnie pociesza . Jesteśmy na miejscu . Byłam już raz w takich sklepach jak Wanda wybierała sb nowe rzeczy . Tak bardzo mi jej brakuje. O nieeeee! Dziewczyny wyszły z auta i kierują się do zamkniętego już sklepu . Oglądają już jakąś super słodką sukienkę dla jakiejś blondyny o długich nogach .Taka słodycz mnie zabija ! A oto ta kipiąca słodyczą sukienka :
Aż mi się rzygać zachciało !
- Dziewczyny to nie w moim stylu - wyszeptałam
- Ale jest w naszym stylu , a ja starą panną zostać nie mam zamiaru - powiedziała z uśmiechem Sunny
- Sunny , a kto ci się tak podoba ? - spytałam ja
- Kyle ! Tak podoba mi się chłopak mojego żywiciela !!! - Lily zaksztusiła sie wodą którą właśnie piła , po czym ja wypluła
- On ci się podoba? On próbował kiedyś zabić Wandę ! - Nie dowierzała Lily
- A jednak - powiedziała Sunny która przeglądała sukienki równie słodkie jak ta moja tylko że dla normalnych gości
- Może weżniesz tę - zaproponowałam Sunny - podkreśli twoje kobiece kształty . Na pewno będzie sie podobać Kyle'owi
- Jak ona jej nie bierze to ja tak! - powiedziała zdecydowanie Lily
- No jasne że ją biorę . Warto zaryzykować!
- Ja chyba biorę tą - powiedziała Lily

Jared
Podglądałem i podsłuchałem rozmowę dziewczyn... I co ja mam teraz zrobić? Powiedzieć Kele'owi co dziewczyny gadały czy nie?...
_____________________________________________________________________
Czytajcie i komentujcie te sukieneczki błagam udostępniajcie znajomym i nie tylko !!! Oglądalnosć musi wzrosnąć bo inaczej usuwam bloga . Przynajmnie moglibyście wstawić do koma jakaś buźkę czy zwykłe słowo fajne ! Mi to wystarczy . Mam nadzieje ze sie poprawicie!!!